Prawo jazdy
- Posted by Kamil Karczmarczyk on October 3rd, 2006 filed in Osobiste
… zdałem! Tak, tak, właśnie dzisiaj udało mi się uzyskać pozytywny wynik podczas egzaminu praktycznego na prawo jazdy kategorii “B”. Zdałem za 4 razem, choć nie zauważyłem bym od poprzednich prób jeździł lepiej. Więc dlaczego teraz dopiero Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego uznał że mogę prowadzić samochód? Uważam to za absurd, gdyż w większości przypadków oblanie egzaminu jest spowodowane stresem, jakimś przypadkowym zdarzeniem, złośliwością egzaminatorów, czy też brakiem doświadczenia którego to niestety zdając na prawo jazdy nie da się przeskoczyć. Według mnie, czy zasługuję na prawo jazdy powinien oceniać instruktor z którym jeżdżę, z którym przejechałem 30 godzin i który doskonale wie co potrafię a czego nie i czy poradzę sobie sam na drodze. A tak jak jest teraz, każdy widzi - niektórzy sobie zdadzą, inni poczekają na następną okazję i tak dalej. Poprzednie 3 razy oblałem, choć wcale nie jeździłem gorzej niż dziś, a gdybym miał przystąpić do egzaminu np. jutro, też bym mógł oblać. Czy to nie jest bez sensu, lub co najmniej dziwne? Tym pytaniem kończę moje rozważania i życzę powodzenia moim równieśnikom którym jeszcze się nie udało.

October 5th, 2006 at 15:46
Moje gratulacje:) pozdro
October 9th, 2006 at 17:42
gratulacje :)
October 9th, 2006 at 22:37
dziękuję :)
October 27th, 2006 at 18:38
Niby masz rację, a jednak nie masz. Równie dobrze powinno tak być np. z maturą by oceniano Cię za całokształt a nie za to co powiesz przed komisją i czy Cię stres nie zje/materiał Ci podejdzie. Kierowcą albo trzeba się urodzić, albo się uczyć uczyć uczyć ;) To samo np. dotyczy sportu. Albo masz zdolność albo jej nie masz i musisz na nią pracować (o ile Ci się chce / masz motywacje/potrzebę). Pzdr
October 27th, 2006 at 22:46
No w sumie to Ty częsciowo też masz rację :) Dzięki za podjęcie polemizacji ;)
December 13th, 2006 at 22:55
Aaaaa … gratulacje! Ja zdalam miesiąc po Tobie … za 3 razem, a dlaczego? Ponieważ wzięłam tabletki uspokajające, które pomogły mi w miare świadomie wykonywać wszelkie czynności ;>. Za 1 i 2 razem nie byłam w stanie wytłumaczyć co i dlaczego zrobiłam ;|. Uhhh … zabójczy ten stres ;>
Nooo .. to szerokiej drogi!
Nie będę wypowiadać się na temat egzaminów na prawo jazdy … to byłoby zbyt długie i kosztowałoby mnie zbyt dużo nerwów ;)